Spodziewałem się, że Sera po chwili położy się obok mnie. Przewracałem się z boku na bok do czwartej rano. Wciąż nie przyszła do łóżka. Mój budzik zadzwonił o wpół do szóstej, a ja nawet nie wiedziałem, kiedy w ogóle zasnąłem. Jęcząc, usiadłem i potarłem oczy. Spojrzałem za siebie – pościel nie była nawet ruszona. Otworzyłem drzwi i zszedłem na dół; panowała cisza.
Pomyślałem, że może śpi w swoim















