*** Perspektywa Serafiny ***
Ktoś pukał do pancernych drzwi. Odwróciłam się od obrazu na sztaludze w kącie pokoju. Arkady, który wyciągnął się na kanapie, również spojrzał w tamtą stronę zdezorientowany. Fakt, że ktoś pukał, oznaczał, że udało mu się wjechać windą na górę. Wstałam, odłożyłam farby i włożyłam pędzel do kubka z wodą, który stał obok.
— Zostań tutaj.
Wyjął pistolet z blatu i zatknął















