Organizacja charytatywna w tym roku przeszła samą siebie. Sama galeria miała wysokie sufity, a całą przestrzeń zmieniono w rajski ogród. Rzeczywiście pasowało to do bogactwa, które teraz przechadzało się po salach. Sera przysunęła się bliżej mnie, a ja delikatnie uścisnąłem jej ramię. Moje tętno jednak przyspieszyło, gdy omiatałem wzrokiem tłum, kategoryzując każdego, kto mógłby stanowić potencjal















