— Prosiłabym, żebyś nie nazywał mnie panną Moretti. To brzmi bardziej jak obelga niż cokolwiek innego.
Skinąłem jej krótko głową, po czym podszedłem do dalekiej ściany, gdzie okna wychodziły na frontowy trawnik. Było cicho, a poranek był przejrzysty. To był jeden z moich ulubionych widoków, poza tym z mojego pokoju na trzecim piętrze, który wychodził na tylne ogrody.
— Więc twój brat zdecydował, c















