Arkadij odpowiadał osobie po drugiej stronie. — Wiedzieli, że mamy dziś minimalną obsadę. Ilu ich jest?
Odwróciłam się do niego i nasłuchiwałam, ale nie słyszałam głosu w słuchawce.
— Ilu zakładników? — Skinął głową. — Czy pachan tam jest? — Pauza. — Szlag. Dobra. — Arkadij przeczesał palcami włosy. — Nie. Nie, nie sądzę. To byłoby głupie. Po prostu skieruj Maksima do Onyx Plaza. Ja wyślę inną eki















