*** Punkt widzenia Maksima ***
Znowu spojrzałem na zegarek. Tam była już ósma rano. Napisałem do Serafiny o szóstej i wciąż nic. Wiedziałem, że siedziała do późna, ale to nie oznaczało, że jeszcze się nie obudziła. Doprowadzała mnie do szaleństwa.
Przemierzałem biuro tam i z powrotem, podczas gdy Arkady siedział na kanapie, czytając lokalną gazetę. Stuknął palcem w papier.
— Strona piąta. Tylko pi















