Od rozwodu do przeznaczenia: Odzyskanie mojego męża-prezesa

Od rozwodu do przeznaczenia: Odzyskanie mojego męża-prezesa

Autor: Jakub Nowak

04 Threatened Again!
Autor: Jakub Nowak
21 maj 2025
(Winona) To jest moja druga noc w hotelu i czekam na wizytę Lisy. Ale muszę się wykąpać, bo przespałam pół dnia, zbyt przygnębiona, żeby wstać z łóżka. Zamówiłam w hotelowej restauracji tort dla Lisy i zaopatrzyłam minibarek. Chociaż nie będę pić alkoholu, zmieszam drinki i będę udawać. Jutro odlatuję. Nawet jej nie mówię, że jestem w ciąży. Nie mogę nikomu powiedzieć. Nie jeśli chcę zachować dziecko. Muszę, żeby wierzyła, że wszystko jest w porządku, bo nigdy nie mogę pozwolić jej przyjechać i mnie odwiedzić. Prawdopodobnie przez jakiś czas się nie zobaczymy, chyba że będę pewna, że matka Jaydena nie zrobi dziecku krzywdy. To moja jedyna nadzieja teraz. Za piętnaście minut ma przyjść. Wysyłam SMS-a, że drzwi do hotelu są otwarte i żeby weszła od razu, bo biorę prysznic. Dostaję w odpowiedzi kciuka w górę. Gorąca woda spływa po mnie, a ja głaskam ręką brzuch. Niedługo zacznę pokazywać. Muszę gdzieś pojechać, gdzie nikt mnie nie zna ani mojej przeszłości, i odmienić siebie i swoją historię. Mogłabym zostać tu na zawsze, ale wiem, że lepiej się ruszyć. Zakręcam wodę i chwytam ogromny, biały, puszysty ręcznik hotelowy, w który się owijam. Wyciągam cieńszy ręcznik do włosów z kosmetyczki i owijam nim głowę. Chwytam się umywalki, gdy wstaję, bo czuję, że zaraz zemdleję. Może woda była za gorąca, albo za szybko się schyliłam i podniosłam. Nie mogę iść do lekarza tutaj. Będę musiała poczekać, aż znajdę gdzieś mieszkanie w moim starym mieście, ale z dala od miejsca, w którym kiedyś mieszkałam. Nikt nie może pamiętać, kim jestem. Drugą ręką ochraniam brzuch, trzymając się umywalki dla podparcia. „Lepiej, żebyś nie była w ciąży.” Otwieram oczy ze zdziwieniem. To nie głos Lisy, to Ashlyn. „Boże, co ty tu robisz? Wyjdź!” Jej twarz zmienia się w coś, czego nigdy wcześniej nie widziałam. „Drzwi były otwarte, powinnaś być bardziej ostrożna.” „Nie powinnaś się włóczyć i próbować otwierać drzwi. Skąd wiedziałaś, gdzie mieszkam?” „Chyba jestem bardziej zaradna, niż myślisz.” Jej oczy śledzą każdy mój ruch. Nie czuję się bezpiecznie i cieszę się, że Lisa będzie tu za chwilę. „Lepiej odejdź, zanim Lisa przyjdzie.” Przechodzę obok Ashlyn i idę do salonu, otwierając drzwi, żeby wyszła. „Czy jesteś w ciąży?” Mówi, gdy się zbliża. „Nic cię to nie obchodzi, prawda?” „Robię to swoim interesem.” Śmieję się, żeby trochę ją zaskoczyć. „Czujesz się zagrożona? Przestraszyłaś się, że możesz stracić tego mężczyznę, który tak bardzo cię kocha?” mówię sarkastycznie. „Jeśli myślisz, że dziecko zmieni to, jak teraz do ciebie czuje, to jesteś w błędzie. Jayden kocha mnie teraz i ja kocham jego.” Jej oczy płoną wrogością. Mogłabym ją po prostu uderzyć. Może jest na tyle zdesperowana, że spróbuje wszystkiego, żeby go zatrzymać przy sobie. Może już próbowała. „Nie jestem w ciąży, Ashlyn.” Mówię znudzonym głosem. „Nic nie byłoby dla mnie teraz gorsze. Chcę tylko stąd wyjechać i zapomnieć o wszystkim, co dotyczy Jaydena. Więc po prostu odejdź.” Patrzy na mnie podejrzliwie. „Lepiej, żebyś nie kłamała.” Jej szalone oczy wpatrują się we mnie. Byłyśmy przyjaciółkami prawie tak długo, jak ja i Jayden byliśmy razem. Była dla mnie jak młodsza siostra. Uczyłam ją wszystkiego, od zadań domowych po związki. Teraz ma silne wibracje stalkera. Jej rodzina też jest bogata, ale ona wydawała się taka inna od nich wszystkich. Jedyne dziecko, tak jak ja. Chciała mojej przyjaźni. Nigdy nie miałam nikogo, kto by tak do mnie wznosił oczy. Dobrze było być wzorem do naśladowania. Poznałyśmy się na wieczorku koktajlowym, który organizowała matka Jaydena. Poszłam i przywitałam się, bo siedziała sama w kącie. Jest trzy lata młodsza ode mnie i rozmawiałyśmy o jej problemach w szkole średniej. Zaoferowałam jej pomoc. Zawsze mnie naśladowała. Robiłyśmy makijaż i fryzury razem, chodziłyśmy na zakupy. Myślałam, że to urocze, ale teraz podejrzewam, że od dawna była zakochana w Jaydenie. Prawdopodobnie od początku. Od czasu, gdy wyszłam ze śpiączki i próbowałam przekonać Jaydena o naszej miłości, Ashlyn była bardzo wspierająca. Ale była oczywiście zaskoczona, widząc mnie z powrotem, i byli wyraźnie o wiele bliżsi, niż czułam się z tym komfortowo. Wydawała się taka spokojna i kochająca wobec niego, sprawiając, że wierzył, że szanuje nasze małżeństwo, jeśli tak zdecydował. Niedługo po moim powrocie, żeby go odnaleźć, zdałam sobie sprawę, że łączyło ich coś więcej niż przyjaźń i że jego rodzina, zwłaszcza matka, zdecydowanie bardziej preferowała Ashlyn ode mnie. „Czy boisz się dnia, w którym o mnie przypomni?” kontruję, gdy mija mnie, wychodząc za drzwi. „Boisz się, że zechce tego, o czym obie wiemy, że miałyśmy?” Widząc, że jej twarz jest blada jak płótno, odczuwam pewną satysfakcję. Ale potem jej twarz twardnieje. „Nie będzie miało znaczenia, jeśli nie będziesz żyć, kiedy o mnie przypomni.” Jej wyraz twarzy naprawdę mnie przeraża. Powstrzymuję się od odpowiedzi, bo muszę myśleć o dziecku. W przeciwieństwie do mnie, wszyscy pochodzą z wpływowych rodzin i mają nieograniczone pieniądze. Bez Jaydena, którego znałam i kochałam, nikt mnie nie ochroni, ani tego dziecka. „Ashlyn, wyjeżdżam jutro. Nie jestem w ciąży i oczywiste jest, że Jayden kocha cię teraz. Akceptuję to. Pozwól mi po prostu odejść i żyć swoim życiem. Mam nadzieję, że wy dwoje będziecie bardzo szczęśliwi.” „Co, do diabła, ona tu robi?” Lisa wchodzi do holu w kierunku drzwi. Chwyta Ashlyn za rękaw i odciąga ją od drzwi ode mnie. „Powinnam cię spoliczkować. Jak śmiesz tu być. Dostalas, czego chciałaś. Zostaw Winonę w spokoju, albo będziesz wybierać żwirek z idealnie białych zębów.” „Lisa. W porządku. Właśnie odchodziła.” „Jasne, że odchodzi.” Lisa ma ręce na biodrach. Ashlyn mija ją, a my wchodzimy do środka i zamykamy drzwi. Zamykam je na klucz. „O co chodziło? Dlaczego ją wpuściłaś?” „Nie wpuściłam. Zostawiłam drzwi otwarte, a ona nagle była ze mną w łazience.” „Mówię ci, ona jest dziwna. Zawsze tak myślałam. Uczepiona na śmierć.” „Słuchaj, po prostu cieszmy się naszą nocą. Zapomnij o niej. Zapomnij o Jaydenie. To nowy początek. Pozwól mi się ubrać, a potem naleję nam drinki.” „Brzmi idealnie.” Nie będę płakać, ale chcę. Dzisiejszy wieczór może być ostatnim razem, kiedy zobaczę moją najlepszą przyjaciółkę na świecie, a nawet nie mogę podzielić się z nią najwspanialszym przeżyciem mojego życia. Byłaby świetną ciocią. Ale jutro zaczyna się reszta mojego życia. Rezygnuję z tak wiele. Moi przyjaciele, moja najlepsza przyjaciółka. Całe moje życie, takie jakie było, się zmieniło. Im bardziej myślę o istnieniu tutaj w ten sposób, tym bardziej pociąga mnie zmiana. Naprawdę nie ma tu nic poza wspomnieniami o życiu, do którego nigdy nie wrócę. Wiem, że moja mama zastępcza będzie się cieszyć, mając mnie tam i będzie się cieszyć opieką nad dzieckiem. Nie mogę iść nigdzie indziej i zacząć od nowa. Muszę odbudować siebie. Przede wszystkim muszę zniknąć i nie pozwolić nikomu mnie szukać, więc nawet cień podejrzeń o mojej ciąży nie może wyjść na jaw. Jestem pewna, że wszyscy tutaj będą zadowoleni, że pożegnają się ze wszystkim dramatem, który ostatnio przyniosłam. Nikt bardziej niż Lisa. Ciągle pytałam ją o noc, kiedy Jayden i ja spaliśmy razem dwa miesiące temu. Była tam, Lance też, ale przysięgają, że nic nie pamiętają. Może nigdy się nie dowiem, kto narkotyzował Jaydena tej nocy i dlaczego. Ale jestem gotowa to puścić dla dobra dziecka. Ja i Jayden jesteśmy rozwiedzeni i on bierze ślub z Ashlyn. To wszystkie informacje, jakie potrzebuję teraz. Nigdy nie byłam tak niepewna niczego, ale nie boję się tego zrobić.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

04 Threatened Again! – Od rozwodu do przeznaczenia: Odzyskanie mojego męża-prezesa | Czytaj powieści online na beletrystyka