(Winona)
Naprawdę nie chciałam, żeby Jayden odebrał mnie spod budynku, w którym pracujemy. Ale on nalegał. Nie ma potrzeby przebierania się, to przecież kolacja biznesowa, prawda? A cała ta uwaga to dobra reklama, prawda?
Jasne, raczej tak, jakby nie dał mi ani sekundy dłużej na zmianę zdania. Prawdopodobnie miał rację. Gdybym pojechała do domu, mogłabym nie dotrzymać obietnicy.
Kolejny wieczór
















