(Winona)
Następnego dnia w końcu udało mi się spotkać z Lisą. Oprócz wiadomości tekstowych, w których informowałam ją o Abby, nie widziałyśmy się od nocy, kiedy zawiozłam ją do domu po jej zwierzeniach na temat afery narkotykowej.
„Wow, ten apartament jest niesamowity. Mogę zobaczyć Abby?”
„Jasne. Od kiedy infekcja zaczęła się cofać, jest przytomna i może przyjmować płyny.”
„Jestem taka szczęś
















