(Winona)
Mózg mam jak z waty, a gdy odbieram telefon od Phillipa, jest prawie dziewiąta wieczorem.
„Myślę, że powinnaś już skończyć pracę na dziś” – mówi.
„Abby jest w porządku?” Była trochę osłabiona w tym tygodniu. Może łapie jakąś infekcję.
„Śpi. Cała przytulona do Szczeniaka.”
„Pytała o mnie? Zawsze jestem przy niej przed snem.” Czuję się winna, że w tym tygodniu opuściłam wszystkie wiecz
















