(Winona)
Funkcjonariusz pozwala Bobby’emu i Sarze zostać na naszym pikniku. Czeka, aż skończymy.
Widzę, jak Jayden wpatruje się w dal. Spoglądam w tamtym kierunku i dostrzegam znajomą sylwetkę nieopodal szczytu schodów.
Serce mi podskakuje, a przeze mnie przechodzi lodowaty dreszcz szoku.
To Ashlyn.
Przełykam ślinę. Czego ona chce?
Po prostu stoi tam z przekrzywionym uśmieszkiem na twarzy.
















