(Jayden)
„O cholera. Nie mam telefonu w kieszeni. Musi wylecieć na kanapie czy coś.” Delikatnie całuję Ashlyn w policzek, gdy siedzi za kierownicą. „Zaraz wrócę i go wezmę. Nie będę długo.”
„Dobrze. Szybko.” Wygląda na zdenerwowaną.
„Zamknij drzwi, kiedy wyjdę. Na wszelki wypadek. Nigdy nie wiadomo, kto kręci się o tej porze.” Ściskam jej dłoń, zanim wychodzę.
„Zamknę.”
Przechodzę przez bra
















