(Jayden)
„To nawet nie było dla ciebie, Jayden…” kontynuuje Lisa. „To była moja wina.”
Winona stoi z otwartymi ustami, wyraźnie tak samo zszokowana tą spowiedzią jak ja.
„No, to się szybko rozwinęło. Nawet popcornu nie przyniosłem.” Mówi Lance, próbując niewątpliwie rozładować napięcie.
Wszyscy patrzymy na niego i mówimy: „Zamknij się, Lance.”
„Lisa, co ty mówisz? Dla kogo to było?” pyta Wino
















