Od rozwodu do przeznaczenia: Odzyskanie mojego męża-prezesa

Od rozwodu do przeznaczenia: Odzyskanie mojego męża-prezesa

Autor: Jakub Nowak

02 Letting Him Go
Autor: Jakub Nowak
21 maj 2025
(Winona) Pakuję swoje rzeczy. Powoli, z namaszczeniem, umieszczam ukochane przedmioty w kartonach. Serce mi pęka, gdy spoglądam na dom, który zaczynałam urządzać jako swój na zawsze, dom, w którym miałam założyć rodzinę z Jaydenem i żyć długo i szczęśliwie. Nowe łzy napływają do oczu, gdy myślę o tym, że być może nigdy nie zostanę matką. Nie potrafię sobie wyobrazić, że kiedykolwiek pokocham kogoś tak bardzo, jak Jaydena. Z pewnością nie widzę siebie w ciąży i szczęśliwej z innym mężczyzną. Dorastałam w rodzinie pozbawionej miłości i naznaczonej przemocą. Promieniem nadziei była dla mnie życzliwa i kochająca mama zastępcza, u której mieszkałam podczas studiów. Zastanawiając się nad tym, dochodzę do wniosku, że tak samo przyczyniła się do mojego sukcesu jak Jayden w tamtym czasie. Ten dom pozwolił mi zapomnieć o okropnym dzieciństwie i pokazał, że świat może być lepszym miejscem. Wiecie co? Wracam do niej. Nigdy mnie nie osądzała. Nigdy nie próbowała mi zabronić spotykania się z Jaydenem. Mój ojciec był pijakiem, a matka zimna, bo nigdy nie chciała dziecka, którym musiałaby się opiekować. Zawsze przysięgałam, że będę kochać swoje dzieci ponad wszystko na świecie, nawet jeśli nigdy ich nie planowałam. Telefon wibruje. To Lisa. Potrzebuję przyjaciółki bardziej niż kiedykolwiek, nawet jeśli Lisa bywa momentami trochę niestabilna, ma dobre serce i wydaje się, że w ostatnim roku bardzo dojrzała. „Cześć” – chrząkam, ściskając nos. „Znowu płaczesz.” „Przepraszam.” „Nie przepraszaj. Nie mogę uwierzyć, że tak cię traktuje. A Ashlyn? Niewiarygodne. Była praktycznie naszą najlepszą przyjaciółką. Jak młodsza siostra.” „Chyba miłość sprawia, że ludzie robią głupie rzeczy.” Lisa milknie na sekundę. „To może być prawda, ale nie musisz się za nich tłumaczyć. Zasługują na siebie.” „Masz rację.” Jestem zraniona bardziej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Ale jeśli to jest to, czego on chce, niech będą razem. Znajdę sposób, żeby się odrodzić. „Dużo zdrowsze byłoby dla ciebie po prostu pójść dalej i przestać żyć przeszłością. Chcę, żebyś znów była szczęśliwa.” Bóg ją błogosław, naprawdę się o mnie troszczy. Moje życie było takie ciemne i samotne w liceum. Nie pasowałam do żadnej grupy. Nienawidziłam siebie. Moi rodzice nienawidzili mnie. Nie miałam innej rodziny. Potem Jayden pojawił się jak promień nadziei, tuż przed tym, jak trafiłam do rodziny zastępczej. Początkowo byłam pewna, że to żart i że zaraz będzie się ze mnie śmiał ze swoimi przyjaciółmi. Ale Jayden był inny. Nie obchodziło go, co inni myślą o tym, że jest moim przyjacielem. Chyba z kimś takim jak Jayden i jego rodziną nikt nie miał odwagi mu nic powiedzieć. „Bez jego bezwarunkowej miłości i wsparcia prawdopodobnie zrobiłabym coś strasznego” – mówię jej. „Nie mów tak. Nie zrobiłabyś. Jesteś znacznie silniejsza, niż myślisz. Zdobyłaś te stypendia i ukończyłaś studia. Jayden nie odrobił za ciebie pracy.” „Ale może nigdy nie poszłabym na studia, a co dopiero je skończyła, bez jego wsparcia. Nigdy mnie nie porzucił i ja nigdy go nie porzucę. Nigdy się nie poddamy.” Mówię to z wewnętrzną siłą, o której prawie zapomniałam. Ale teraz to bez sensu. „Tylko obiecaj mi, że wykorzystasz tę determinację, żeby zbudować sobie własne życie. Zasługujesz na to.” Robię głęboki wdech. Ma rację. Muszę zbudować sobie życie. „Obiecuję. Wracam do mojego rodzinnego miasta za kilka dni. Zacznę od nowa.” „Spotkamy się, zanim wyjedziesz z miasta. Pojutrze są moje urodziny.” Zapomniałam. „O, Lisa. Jasne, spotkamy się. Wyślę ci numer mojego pokoju w hotelu, kiedy się zakwateruję.” Rozłączam się i wzdycham. Całe moje życie zmieniło się tak bardzo w ciągu kilku lat. Telefon znowu wibruje. To Lance. Jest najlepszym przyjacielem Jaydena od tak dawna, jak Lisa jest moją przyjaciółką, a my także stworzyłyśmy – niechętnie – dziwne przyjaźnie. Myślę, że on pierwszy był we mnie zakochany, ale ja miałam oczy tylko dla Jaydena, a Lance szanował swojego przyjaciela na tyle, żeby to olać. Poza tym Lance nie jest typem, który się uspokaja, Panie Boże, Lisa próbowała z nim. Teraz wydaje się, że utknęliśmy w jakiejś dziwnej strefie, w której Lance chce być po stronie Jaydena, ale wciąż chce być moim przyjacielem. Nie wydaje mi się, żeby rozumiał, jak pogodzić to z brakiem Jaydena i mnie razem. Ale też nie może przekonać Jaydena. Dowody, jakie posiada Jayden, muszą być niezwykle przekonujące. Odrzucam połączenie, bo nie sądzę, żebym teraz mogła rozmawiać z Lance'em o swojej sytuacji. Mój telefon uporczywie wibruje, raz za razem. Po prostu skończę z tym, myślę. „Lance, cześć.” „Hej. Robię niespodziankę urodzinową dla Lisy u siebie w domu. Jayden też będzie. Powinnaś przyjść. Będzie jak za dawnych czasów. Może to pobudzi jego pamięć.” „Nie, dziękuję.” Spędziłam prawie rok próbując pobudzić jego pamięć. Nic nie zadziałało. Nawet noc namiętności. To tylko sprawiło, że Jayden stał się jeszcze bardziej wrogi wobec mnie. „Naprawdę? Myślę, że powinnaś. Minęło tyle czasu, odkąd nas czworo tak się spotkało. Od Las Vegas i, eee, wypadku.” „Nic już nie jest takie samo, Lance. Ale dziękuję za wsparcie.” „Myślę, że powinniśmy przynajmniej spróbować pomóc mu przypomnieć sobie, jak byliście szczęśliwi.” „Przestałam próbować. Jeśli przypomni sobie, musi to zrobić, kiedy będzie gotowy. Nie możemy tego wymusić. A co, jeśli nigdy nie przypomni sobie? Nie mogę po prostu wisieć przy nim, a on ciągle mnie nienawidzi. Spędziłam rok w śpiączce. Teraz potrzebuję życia.” „Czy jesteś naprawdę pewna?” pyta jeszcze raz. „Wczoraj podpisałam papiery rozwodowe. Wyjeżdżam z miasta.” „Co!? Dlaczego podpisałabyś rozwód? Przecież on ma fortunę.” „Bo nie mogę trzymać się złudnych nadziei. Jayden jasno wyraził swoje uczucia. Może jestem zraniona i zła, ale nie jestem głupia. Niech będą razem. Ja stworzę swoje własne życie.” „Wow. Chyba przywróciłaś mi wiarę w ludzką naturę. Nie mogę znaleźć nikogo, kto by się ze mną nie spotykał dla moich pieniędzy.” Chcę powiedzieć, że to dlatego, że jest płytkim idiotą, ale tego nie robię. „Pewnego dnia znajdziesz kogoś, kogo pokochasz.” „Może. Czy na pewno nie przyjdziesz? Lisa bardzo by się ucieszyła.” „Będę się odzywać.” Kłamię, bo teraz jest to po prostu łatwiejsze. Rozłączam się i podchodzę do pudełka z dziecięcymi rzeczami, które kiedyś zbieraliśmy razem z Jaydenem. Miękkość cytrynowożółtego kocyka wywołuje nową falę łez. Za mną rozlega się kwaśny głos. „Wciąż udajesz, że płaczesz. Odpuść sobie, Winona. Ty i mój syn nigdy nie byliście dla siebie stworzeni.”

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

02 Letting Him Go – Od rozwodu do przeznaczenia: Odzyskanie mojego męża-prezesa | Czytaj powieści online na beletrystyka