(Winona)
„Winona? Czy na pewno dobrze robisz?” – zapytał Jayden, gdy dzieci wysiadały z samochodu. W jego głosie brzmiała troska, było widać, że z trudem przyswajał sobie całą sytuację.
Skinęłam głową, próbując uspokoić szalejące serce. „Nie mogę ich zostawić z nim. Nie masz pojęcia, jak źle jest, Jaydenie. Spójrz na nie”.
Jayden spojrzał na dzieci, jego wyraz twarzy złagodniał, pełen współczuc
















