(Winona)
Siedzę w sali sądowej, serce wali mi w piersi, czekając na wejście sędziego. Sala jest wypełniona ludźmi, ich oczy zwrócone są na mnie, a ich szepty odbijają się echem w moich uszach. Ciężar ich osądu ciąży na mnie niczym fizyczny balast.
Lęk mnie przytłacza. Zerkam po sali, widząc znajome twarze, twarze z relacji medialnych, a nawet twarze tych, którzy być może są ciekawi tej głośnej s
















