Od rozwodu do przeznaczenia: Odzyskanie mojego męża-prezesa

Od rozwodu do przeznaczenia: Odzyskanie mojego męża-prezesa

Autor: Jakub Nowak

03 Pregnancy? Oh No!
Autor: Jakub Nowak
21 maj 2025
(Winona) „Dlaczego tu jesteś? Jak się dostałaś? Drzwi były zamknięte.” Judy Brennan była idealna pod każdym względem. Jej strój za tysiąc dolarów. Uśmiech. Zgrabna, atletyczna sylwetka. Ale najpiękniejsze jabłka bywają zgniłe w środku. To błyszczące jabłko było najbardziej zgniłym, jakie kiedykolwiek znałam. „To dom Jaydena. Oczywiście, że mam klucz. Mam pełne prawo wpaść i zobaczyć, czy potrzebujesz pomocy, żeby jak najszybciej się stąd wynosić.” Zamierzam coś odpowiedzieć, ale dopada mnie mdłość. Pędzę do łazienki i próbuję zwymiotować do umywalki. Nic nie jadłam, a jedynie kaszlę i wymiotuję, aż boli mnie żołądek. Ale przez cały ten tydzień mdliło mnie każdego dnia i niewiele jem. Pomyślałam, że to przez stres. Teraz doszła jeszcze ta okropna kobieta. Stoi w drzwiach łazienki. „Hm… znowu niedobrze? Ashlyn mówiła, że wymiotowałaś w zeszłym tygodniu, kiedy przyszli z dokumentami rozwodowymi. Mówiła też, że niedawno byłaś z Jaydenem.” Chociaż strasznie mnie przeraża, chlapię sobie zimną wodą w twarz, osuszam ją ręcznikiem i prostuję się. „To nie twoja ani Ashlyn sprawa. Jest dorosłym mężczyzną. Jego życie seksualne to jego sprawa. Poza tym, gdyby miał coś z Ashlyn, nie robiłby nic ze mną. On taki nie jest.” „No cóż, teraz są zaręczeni. Oczywiście, wykorzystałaś swoje ciało, żeby go uwieść. Tak go zdobyłaś. Założę się, że robiłaś wszystko, czego chciał, żeby go zatrzymać” – szydzi. „On się do mnie zbliżył. Nigdy bym go nie poznała, gdyby się nie starał.” Wiem, że próba przekonania jej jest bezcelowa. „Gdyby nie on, nigdy byśmy się nie zakochali.” Może to ja potrzebuję przekonania, że to, jaki jest teraz, wynika z amnezji. Że to, co mieliśmy, było prawdziwe. Może teraz nie mogę być z nim, ale on mnie kochał. Naprawdę kochał. Po prostu nie pamięta i żadne z nas nic na to nie poradzi. „On nigdy naprawdę cię nie kochał; to była pożądliwość. Teraz widzi, jaka naprawdę jesteś. Poszukiwaczka złota. Ashlyn jest na tyle damską osobą, że czeka do ślubu. On ma taki szacunek, masz rację.” Właściwie, Jayden i ja nie uprawialiśmy seksu przez całe dwa lata, bo szanował moje pragnienie oczekiwania, aż będę gotowa. W noc, w której byłam gotowa, w noc balu, on też był gotowy. Było powoli, pięknie i idealnie. Tej nocy nasze dusze złączyły się w jedno. Nie sądziłam, że cokolwiek powstrzyma go przed kochaniem mnie. „Dlaczego nie możesz po prostu przyznać, że się mylisz? Uczyniłam go szczęśliwym. Nawet ślepy by to widział.” „To twoja wersja, ale ja wiem, że jeśli urodzisz jego pierwsze dziecko, będziesz miała jego majątek w garści. Nie mów mi, że dla żadnej kobiety to nie byłoby czynnikiem? On nigdy nie chciał dzieci. Nie wiem, dlaczego płaczesz nad rzeczami dla niemowląt. To fantazja, w którą go wrobiłaś.” „W przeciwieństwie do ciebie, niektórzy ludzie nie są motywowani pieniędzmi ani władzą. Chcieliśmy dziecka.” „Twoja rodzina to śmieci. Oczywiście, że jesteś motywowana pieniędzmi. Chcesz wszystkiego, czego nie dostałaś od swojej rodziny, i próbowałaś wykorzystać Jaydena i Ashlyn, żeby to zdobyć. Grałaś starszą siostrę i oddaną żonę. Ashlyn zawsze miała być z Jaydenem. To było zaplanowane od dnia, w którym się urodziła.” Nie mogę ukryć swojego zaskoczenia i obrzydzenia tym stwierdzeniem. „Zaplanowane? Boże, jesteście wszyscy szaleni. Miłość to miłość.” Teraz trochę współczuję Ashlyn. Jasne, została przygotowana do kochania Jaydena. „Nie można dyktować, czego chce serce.” „Na razie radzę sobie dobrze.” Zaczynam rozumieć, że naprawdę uniknęłam poważnych kłopotów. Nigdy jej nie ufam i nigdy nie zostawię swojego dziecka pod jej opieką. „Jesteś zła. Któregoś dnia Jayden to zobaczy.” Wiem, że nie powinnam jej tak prowokować, ale jestem teraz bardzo zła. Przysięgam, że mnie nie złamie. Osiągnę sukces pomimo niej. „Mogę ci powiedzieć, że twoje sztuczki nie zadziałają. Nawet jeśli jesteś teraz w ciąży.” Jej głos jest niski i niebezpieczny. „Dopilnuję, żebyś na zawsze wyszła z jego życia.” Mój umysł pracuje na pełnych obrotach. W ciąży? Myśli, że mogę być w ciąży? Ta możliwość uderza mnie w głowę. Zażywam tabletki antykoncepcyjne, żeby uregulować miesiączkę, ale to niskie dawki, bo moje hormony są rozregulowane przez inne leki. Endometrioza oznacza, że zajście w ciążę będzie prawie niemożliwe bez interwencji. Prawie. Nie mogę pozwolić jej myśleć, że ma rację. „Nie jestem w ciąży. Lekarz powiedział, że to wirus, tylko tyle. Nie chciałabym być teraz w ciąży. Kiedy będę mieć dzieci, nigdy nie będzie to pod opieką tak urojonej i kontrolującej babci jak ty.” Wchodzi do łazienki i wkracza w moją prywatną przestrzeń. „Lepiej, żebyś nie była w ciąży. Jeśli się dowiem, że tak jest, odbiorę ci to dziecko i nigdy go więcej nie zobaczysz. Twoje dziecko będzie cię nienawidzić tak samo jak mój syn teraz.” Jej groźba jest bardzo realna. „A może będę musiała powiedzieć mojemu wnukowi, że matka zginęła w wypadku.” Czuję, jak krew odpływa mi z twarzy. Nie ryzykuję. Serce mi wali i wiem, że muszę brać słowa tej kobiety na poważnie. „Nie jestem w ciąży. Teraz wyjdź. Za chwilę przyjdą ludzie z magazynu.” Nie pozwolę jej myśleć, że mnie zastraszyła. „Nie mogę się doczekać, aż odejdę od was wszystkich.” „Nie myśl, że możesz mnie pokonać. Mam w kieszeni policję, sędziów, polityków.” Wyprostowuję się i prostuję ramiona, udając, że mi nie zależy i że mnie nie przeraża. „Po prostu odejdź. Muszę iść, a ty mnie zatrzymujesz.” Znów na mnie prycha, ale wychodzi. Zamykam za nią drzwi i wkładam łańcuch. Pędzę do szafy w sypialni. Wiem, że miałam tam test z poprzedniego razu. Widzę go w tylnym rogu i chwytam. Nadal ważny. Głowa mi się kręci, a ręce trzęsą, gdy wyrywam go z opakowania i zamykam drzwi do łazienki za sobą. Pięć minut później widzę dwie niebieskie kreski. O nie. Jestem w ciąży z jego dzieckiem. Ale, o mój Boże! Jestem w ciąży wbrew wszelkim szansom. Teraz wiem, że muszę stąd wyjechać i stworzyć sobie życie dla mnie i mojego dziecka. Nie chcę, żeby to dziecko wychowywało się w tak toksycznym środowisku. Nie chcę ryzykować poronienia w takim toksycznym środowisku. Wkładam opakowanie i test do torebki, żeby przypadkiem nie znalazła ich po moim wyjeździe. Szczerze mówiąc, nie zdziwiłoby mnie, gdyby przeszukała śmieci. Zakładam torebkę na ramię i biorę małą torbę podróżną. Wychodzę z domu i zamykam drzwi za sobą. Wszelki smutek po odejściu stąd został zastąpiony instynktem przetrwania. Odstąpię i nigdy więcej nie zbliżę się do tego miejsca. Mam teraz nowy priorytet rosnący we mnie. Muszę chronić moje dziecko przed tym potworem.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

03 Pregnancy? Oh No! – Od rozwodu do przeznaczenia: Odzyskanie mojego męża-prezesa | Czytaj powieści online na beletrystyka