Torin patrzył w przestrzeń tuż za Vanyą, całkowicie ignorując jej wyzywający strój treningowy, a jego twarz stanowiła nieodgadnioną maskę chłodnej obojętności. Stała zaledwie kilka centymetrów od niego, naruszając jego przestrzeń osobistą z pewnym siebie uśmieszkiem, lecz on nie zamierzał dawać jej satysfakcji, okazując jakąkolwiek reakcję. Ostry zapach potu, sosny i czystej agresji wypełniał prze














