Maeve chciała się odsunąć i nie robić staremu Alfie nadziei. Chciała mu wyjaśnić, że nie pojawiła się tu na stałe, a jedynie w odwiedziny. Słowa uwięzły jej jednak w gardle, gdy poczuła na swojej sukience ciepłą ciecz. Stary Alfa płakał. Trząsł się gwałtownie, nie dbając o swój wizerunek. Czy była dla niego aż tak ważna?
Nigdy jej źle nie traktował, ale też nie traktował jej tak wyjątkowo, by mogł














