Dusząca pustka gwałtownie ścisnęła klatkę piersiową Torina, sprawiając, że z trudem łapał spokojny oddech. Wierząc głęboko, że Bogini Księżyca litościwie obdarzyła go partnerką drugiej szansy, by natychmiast ukoić bolesny ból niedawnej zdrady, zamiast tego został uderzony miażdżącą, pustą rzeczywistością. Jego przeznaczona zniknęła, zanim w ogóle miał szansę poznać jej imię lub usłyszeć brzmienie














