Torin w milczeniu dojechał do końca granicy stada, po czym zaparkował samochód i z niego wysiadł. Otworzył drzwi dla Maeve. Zanim z nich wyszła, powiedział: – Będziemy musieli trochę przejść, więc jeśli nie masz na to siły, mogę cię wziąć na barana.
Maeve zaczerwieniła się na myśl o jeździe na plecach, ale jednocześnie brzmiało to jak świetna zabawa. – Chętnie z tego skorzystam – zgodziła się, ku














