Torin nie tracił czasu i drapieżnie przylgnął do jej miękkich ust. Obawiał się o swojego kutasa, który błyskawicznie stał się twardy jak skała, jako że wiedział, iż miała okres i nie będzie mógł w nią wejść.
Nie przerywając pocałunku, zamknął drzwi i przyparł ją do nich, poluzowując jednocześnie pasek wiążący jej ręcznikowy szlafrok. Torin płonął pożądaniem, lecz i Maeve była niesamowicie rozgrzan














