Wypielęgnowane paznokcie Vanyi wbiły się w jej dłonie tak głęboko, że ostre kłucie jej własnych pazurów groziło przebiciem skóry. Nagły ból sprowadził ją na ziemię, ale w niewielkim stopniu stłumił narastającą panikę, która buzowała w jej piersi. Zuchwała propozycja Alfy Burloka zawisła w ciężkiej, duszącej ciszy jadalni. Ten przyjezdny Alfa był o krok od zrujnowania wszystkiego, co planowała od m














