Maeve usłyszała te plotki i szybko zerknęła na Torina, który wyglądał, jakby był gotów rzucić się do ataku i zabić wszystkich wokół. Zupełnie jakby obawiał się, że spróbują mu ją odebrać; ten płonący w jego żyłach i w oczach ogień zazdrości wywołał u niej szczery uśmiech.
Zacisnęła palce na jego nadgarstku i rzekła czule:
– Proszę, rozluźnij się, Tor. Wiesz dobrze, że umarłabym w chwili, w której














