Ronan odsunął się i powiedział do matki władczym tonem: – Bitwa jest zacięta; musimy pomóc.
Wyglądało to tak, jakby Maeve została wybudzona z transu, i wyszeptała:
– Wojna? Jaka wojna?
Zdumiało ją również to, w jaki sposób Ronan odezwał się we władczym tonie Alfy, po czym nagle przypomniała sobie wszystko i powiedziała: – Tak, wojna.
Zeskoczyła z łóżka, jakby była ścigana, widząc wokół leżących ni














