Ciche łzy spływały po policzkach Maeve, zostawiając wilgotne, lśniące ślady na jej bladej skórze, gdy wpatrywała się w pożółkły pergamin w swoich drżących dłoniach. Znajomy, zapętlony charakter pisma jej matki zamazywał się przed jej zielonymi oczami. Siedziała blisko krawędzi materaca w swojej nowej, kanadyjskiej sypialni, a cichy, odległy szum porannego ruchu ulicznego za oknem rozmywał się w tl














