„Tor, urodziłam bliźnięta i są twoje”.
Fiona była bardzo poważna, kiedy dokonywała tego objawienia. Torin zamarł przy kasie, dokonując płatności, a Fiona poczuła, że tym razem go ma. Wyglądał, jakby jej uwierzył. W następnej chwili Torin ryknął śmiechem.
"Hahahahahhaha!" Torin śmiał się histerycznie, jakby postradał zmysły, nie zważając na gapia, który się na niego gapił.
Zabawne było to, że słysz














