Vanya zamarła, a jej paznokcie wbiły się w dłonie. Właśnie w momencie, gdy zastanawiała się, jak poradzi sobie z grupą zdrajczyń po dotarciu do biura, Torin musiał ją powstrzymać, podczas gdy one mogły odejść. Zmusiła się do uśmiechu i zapytała: "Alfo, mówiłeś coś?"
Torin wpatrywał się w nią beznamiętnie, mówiąc: "Możesz im przekazać, że praca tysięcy omeg zostanie wykonana przez waszą osiemnastkę














