Maeve opuściła dom stada wraz z Brynne tak szybko, jak to było możliwe. Od czasu swojego wyjazdu nigdy nie odbyła tak długiej pieszej wędrówki, jak to miała w zwyczaju osiem lat temu. Żałowała, że nie pozwoliła Torinowi się odwieźć, ale równie mocno bała się, co by się z nią stało, gdyby znów została odrzucona.
Nawet jako poślednia omega nie potrafiła znieść tego wstydu, więc jak miałaby to znieść














