„Tor, gdzie jesteś?”
Zrozumiawszy, że Maeve ma halucynacje, Torin natychmiast ją uniósł i przytulił do piersi. Miał nadzieję, że tamten facet nie kłamał, mówiąc, że jej nie dotknął, bo jeśli tak, to teraz by go odszukał i dokończył to, co zaczął wcześniej.
„Mae, jestem tu. Jesteś bezpieczna” – gruchał jej do ucha, mocno oplatając ramionami jej kruchą sylwetkę.
Maeve majaczyła, podczas gdy narkotyk














