Ta prośba wywołała u Torina spory dyskomfort. Zwłaszcza po tym, jak zaobserwował pożądliwe spojrzenia, którymi Alfa Magnus obrzucał jego przeznaczoną. Rozsądek podpowiadał, by pomóc, bo przecież Maeve nic by nie straciła, uzdrawiając tych wojowników, ale znając charakter Alfy Magnusa, Torin nie mógł ryzykować.
Alfa Magnus nie zdobył zaufania Torina, co w tym momencie czyniło jego sytuację niepewną














