Hazel spodziewała się oświadczyn w Las Vegas, ale przeżyła szok, gdy jej chłopak wyznał miłość jej siostrze. Ze złamanym sercem wyszła za mąż za nieznajomego. Następnego ranka jego twarz była tylko rozmytym wspomnieniem. Po powrocie do pracy intryga się zagęściła, gdy odkryła, że nowym dyrektorem generalnym jest nikt inny jak jej tajemniczy mąż z Vegas?! Teraz Hazel musi wymyślić, jak poradzić sobie z tym nieoczekiwanym zwrotem akcji zarówno w życiu osobistym, jak i zawodowym...

Pierwszy Rozdział

To miała być romantyczna noc, noc, w której mój chłopak wreszcie się oświadczy. Stojąc pod rozświetlonym niebem fajerwerków, ściśnięta między moim chłopakiem a moją siostrą Natalie, znowu zirytowałam się faktem, że ona i jej najlepsza przyjaciółka zaprosiły się na nasz romantyczny wypad do Vegas. Wyobraziłam sobie pierścionek, który przypadkowo znalazłam w plecaku mojego chłopaka tydzień wcześniej. Jego ręka majstrowała przy czymś. Czy to pudełko na pierścionek, czy po prostu cieszysz się na mój widok? Kiedy rozpoczął się wielki finał fajerwerków, odwrócił się do mnie. – Hazel? – Tak? – Czy ty… – zawahał się, spoglądając za mnie. – Um, przepraszam na chwilę? Przepchnął się obok mnie do miejsca, w którym stała Natalie. Uklęknął na jedno kolano. – Natalie, wiem, że to szalone, ale… wyjdziesz za mnie? – O mój Boże – powiedziałyśmy jednocześnie Natalie i ja. Natalie wybuchnęła płaczem. – Tak! Mój mózg usiłował pojąć to, co widziały moje oczy: mój chłopak wkładał pierścionek, który miał być mój, na palec mojej siostry, moja siostra szczęśliwie płakała i przyciągała go do pocałunku, a moje ręce popychały ramię mojego chłopaka z całą siłą, na jaką było mnie stać. – Co do cholery? – krzyknęłam, spoglądając to na niego, to na Natalie. – Hazel, przepraszam, po prostu… – zaczął. – A tak? Przepraszasz? Odwal się. – Pokazałam im obu środkowy palec, odwróciłam się i pobiegłam tak szybko, jak tylko mogłam przez tłum, gorące łzy spływały mi po twarzy. Chciałam się od nich oddalić tak daleko, jak to możliwe. – Hazel, czekaj! – wołał za mną mój chłopak, ale było już za późno. Już mnie nie było. Mówią, że kac nie trwa wiecznie, ale pijackie wspomnienia tak. Z trudem w to wierzyłam, budząc się następnego ranka, zdezorientowana, z pulsującym bólem głowy. Zamykając oczy przed światłem słonecznym, które sączyło się przez zasłony, sięgnęłam i zaczęłam grzebać na szafce nocnej, mając nadzieję, że zostawiłam tam moją aspirynę. Jęknęłam i naciągnęłam kołdrę na głowę. Nagle usłyszałam, że w łazience włączył się prysznic. – Kochanie? – zawołałam. – Widziałeś moją aspirynę? – Odsunęłam koc i przetarłam oczy. To nie jest mój pokój hotelowy. Ta myśl mną wstrząsnęła. A te ubrania na podłodze, zmieszane z moimi, nie są mojego chłopaka. – O, Boże. – Czy miałam romans na jedną noc z kimś? Na palcach przeszłam obok drzwi łazienki, chwyciłam torebkę i wymknęłam się na korytarz. Nie byłam pewna, jak się tam dostałam, zdałam sobie sprawę… Będę musiała zadzwonić po taksówkę. Mój telefon zawibrował w torebce. Wyjęłam go. Musiało być tam z 50 powiadomień. SMS-y od mojej rodziny, nieodebrane połączenia od nich samych, wiadomości głosowe. Nie miałam w sobie kofeiny, której potrzebowałam, żeby się tym wszystkim zająć. Zaczęłam wkładać telefon z powrotem do torebki, kiedy zaczął dzwonić. Na ekranie wyświetliło się „Mama”. Po chwili wahania nacisnęłam przycisk akceptacji. – Halo? – Hazel, gdzie byłaś? Martwiliśmy się o ciebie na śmierć. Pewnie tak. – Nic mi nie jest, mamo. – Twoja siostra jest bardzo zdenerwowana – ciągnęła. Oburzyłam się. – Ona jest zdenerwowana? – Nie pogratulowałaś jej zaręczyn. Po prostu wyszłaś od niej i jej narzeczonego po oświadczynach. – Wybacz, jeśli nie jestem zachwycona tym, że moja siostra wychodzi za mojego chłopaka – warknęłam. – Nie waż się mówić do mnie takim tonem. To nie jej wina, że nie potrafisz zatrzymać przy sobie mężczyzn – odcięła się mama. Aż się we mnie zagotowało. – Okej, mamo, miło się rozmawiało. – Rozłączyłam się, zanim zdążyła odpowiedzieć. Moi rodzice zawsze faworyzowali moją siostrę. Nie miało znaczenia, że moja siostra ukradła mi mojego chłopaka. To i tak była jakoś moja wina. Wepchnęłam telefon do torebki i wtedy wreszcie to zauważyłam: ogromny pierścionek na mojej lewej ręce. Jest niesamowicie duży i błyszczący. Myślę, że to musi być zabawka. Ale skąd to się wzięło? Dwa dni później weszłam do pracy dziesięć po ósmej. Trzymałam głowę nisko i skierowałam się prosto do mojego biurka, unikając wszystkich, których mijałam. Nie byłam gotowa odpowiadać na żadne pytania dotyczące moich wakacji. Kiedy dotarłam do mojego biurka, nacisnęłam przycisk zasilania na moim komputerze. Moja najlepsza przyjaciółka Maria zauważyła mnie z drugiego końca pokoju i praktycznie do mnie podbiegła. Westchnęłam. Otworzyłam moją pocztę e-mail na moim komputerze. 102 nieprzeczytane wiadomości. To kara za wzięcie tygodnia wolnego od pracy. – Będę potrzebowała tygodnia, żeby nadrobić zaległości w tych wszystkich e-mailach – westchnęłam. – Chyba powinnam też iść popracować. – Przytuliła mnie. – Kocham cię, porozmawiamy później, okej? Skinęłam głową i wróciła do swojego biurka. Moje oczy przeskanowały najnowsze e-maile. Nie wyglądało na to, żebym przegapiła coś ważnego, tylko kilka notatek dotyczących parkowania i powiadomienia o spotkaniach i… czekaj, co to jest? Moje oczy zatrzymały się na temacie wiadomości „POWIADOMIENIE O PRZENIESIENIU”. Kliknęłam na nią. Przeskanowałam całą wiadomość szybko – zbyt szybko – a potem musiałam przeczytać ją jeszcze dwa razy, zanim zrozumiałam. Moje serce opadło. Nasz dyrektor generalny został przeniesiony do innego oddziału, a ja byłam jego asystentką. Łzy napłynęły mi do oczu. Najpierw mój chłopak, a teraz to? Całe moje życie było tutaj. Moi przyjaciele, moja kariera, mój ulubiony fryzjer, wszystko. Nie chciałam wyjeżdżać. Nie chciałam stracić mojego chłopaka na rzecz mojej siostry. Czy nikogo nie obchodziło, czego ja chcę? Kątem oka zobaczyłam Elenę dumnie kroczącą w moją stronę. Elenę, która rywalizowała o moją pracę jako asystentka dyrektora generalnego, odkąd tu zaczęła. Była przepiękna i mogła mieć wszystko i każdego, kogo chciała, ale upierała się, żeby odebrać mi tę jedną dobrą rzecz, którą miałam. Jej piersi dotarły do mnie dziesięć minut przed nią. – Cześć, Hazel – uśmiechnęła się. Jej przyjazność wzbudziła moją ostrożność. – Elena – powiedziałam. – Słyszałam, że wkrótce nas opuszczasz – wysunęła dolną wargę. Oszczędź mi. – Tak, właśnie zobaczyłam e-mail – powiedziałam. – To szkoda. No cóż. Chyba zostanę nową asystentką dyrektora generalnego. Słyszałam, że ma o wiele lepszy gust niż poprzedni. Moje policzki zapłonęły. Nagle usłyszałam kroki za sobą. Elena i ja odwróciłyśmy się. Otworzyłam usta. Idąc w naszą stronę, był chyba najprzystojniejszy mężczyzna, jakiego kiedykolwiek widziałam. Był wysoki, ciemny i szczupły, a jego garnitur w prążki opinał go ciasno we wszystkich właściwych miejscach. – Przepraszam wszystkich – powiedział. Miał w sobie coś władczego. Wszyscy natychmiast zwrócili na niego uwagę. – Nazywam się Logan. Jestem waszym nowym dyrektorem generalnym. Za pięć minut spotkanie w sali konferencyjnej. Wszyscy. Odwrócił się, żeby wyjść. – Nie musi mnie dwa razy prosić – powiedziała Elena, kierując się w stronę sali konferencyjnej. Westchnęłam. I co teraz? Kilka minut wcześniej Logan stał w swoim biurze, czekając na przybycie swoich osobistych asystentów. Wreszcie drzwi się otworzyły i weszło dwóch mężczyzn. Wyjął zdjęcie z wewnętrznej kieszeni swojego garnituru. – Potrzebuję, żebyście pomogli mi odnaleźć tę kobietę – powiedział Logan. – To moja nowa żona. Kobieta na zdjęciu ma na sobie ogromny pierścionek.

Odkryj więcej niesamowitych treści