Próbując ratować swoją karierę, Tiffany szybko wyciągnęła rękę i chwyciła dłoń menedżera. – Czyż nie mieliśmy umowy? To zdjęcie to fotomontaż; to naprawdę nie ja jestem na tej fotografii. Nie robię takich rzeczy. Jak ktokolwiek mógł założyć, że to zdjęcie jest prawdziwe, nie pytając mnie najpierw? – wyłkała, a łzy spływały jej po twarzy, co wyglądało poruszająco i przekonująco. Niestety, niewinna
