Charmine wciąż spała na łóżku w bordowej piżamie. Jej skóra była tak jasna, a rysy twarzy tak urzekające; w głębokim śnie wyglądała jak wróżka. Co więcej, niektóre guziki jej piżamy rozpięły się, odsłaniając elegancką szyję i kuszące piersi.
Anthony przełknął ślinę odruchowo i odwrócił się, by przestać patrzeć, ale obracając się, przypadkowo potknął się o drzwi.
Łup, łup!
Z wciąż zamkniętymi oczam
