Charmine zmarszczyła brwi, przenosząc wzrok na Chrisa, którego trzymała w ramionach. – Momo, co się stało? Twój tata zwolnił cały dzień, żeby zabrać cię do wesołego miasteczka. Dlaczego nie chcesz iść? Dopóki nie będziesz biegał jak szalony, nie zgubisz się tacie.
Chris załkał żałośnie, zanim wymamrotał: – Ja nie... Ja już nie chcę iść do wesołego miasteczka. – Po tych słowach chłopiec znów zaczął
