Veronica bała się, że to może jeszcze bardziej zdenerwować Tiffany.
Próbowała ją pocieszyć. – Hej Tiffy, nie martw się tak bardzo, okej? Pomyśl o tym, Charmine nie ma firmy, która by ją reprezentowała, ani zespołu profesjonalistów, który by ją wspierał, nie mówiąc już o profesjonalnym grafiku. Tym zestawem zdjęć Charmine kopie sobie własny grób. Bez wątpienia wygrasz pojedynek o artykuł wstępny Gu
