Kay i jego ludzie – ukryci w cieniu – wpatrywali się w tę scenę z oczami wielkimi jak spodki. Cholera, czy ich szefowa zamierzała go przejechać?
W działaniach Charmine nie było śladu wahania. Przekręciła manetkę gazu, pędząc w jego stronę.
Gdy Julian upewnił się, że Charmine nie odpuszcza, że zbliża się z ich półmetrowego dystansu, instynktownie odskoczył z drogi. Jednak motocykl poruszał się z ta
