Gdy skończyli serwować wszystkie dania, czterech mężczyzn zaczęło wychodzić jeden po drugim.
Anthony odezwał się:
– Panno Jordan, posiłek gotowy.
– Nie będę jeść. Nieważne, co powiesz, to nic nie zmieni. Lepiej po prostu daj sobie spokój! – powiedziała stanowczo Charmine. Musiała wzmocnić swoje postanowienie, by zmusić Anthony'ego do odwrotu.
W tym momencie rozległ się cichy i uroczy głos: „Mamusi
