Charmine ewidentnie nie miała ochoty na dalszą rozmowę i rzekła z powagą:
– Zabierzcie małą Meghan do domu. Położyłam się wczoraj bardzo późno i muszę odespać.
Po tych słowach zrobiła krok w stronę swojego pokoju.
Gdy mijała Chrisa, nie mogła się powstrzymać i zatrzymała się, by go przekonać.
– Momo, proszę, bądź grzecznym chłopcem. Spójrz tutaj, widzisz te cienie pod oczami cioci? Naprawdę potrze
