To był Stuart. Tylko jego głos był zimny jak kra lodowa. Edie nie wiedziała, dlaczego tak lodowaty głos mógł ulżyć jej sercu w tak niezręcznej chwili. Spotkali się zaledwie kilka dni temu. Nawet go dobrze nie znała.
Donald podniósł wzrok i zobaczył przystojną twarz o zimnych, usychających oczach. Wydawało się, że jego słowa są rozkazami, Donald natychmiast poluzował nadgarstek Edie. Jak tylko się
















