Zoe w końcu przestała się szarpać i pospiesznie powiedziała do swojej asystentki: "Przelej pieniądze." Wybiegła z pokoju, stukając obcasami o podłogę. Gdy tylko wyszła, atmosfera w pokoju wreszcie się rozluźniła.
Asystentka Zoe, która nie była tak apodyktyczna, została. Trochę zawstydzona powiedziała: "Edie, czy mogłabym prosić o numer konta? Przeleję ci pieniądze."
Edie wskazała na makijażystkę,
















