Edie poprawiała makijaż w damskiej toalecie. Za nią rozległ się znajomy kobiecy głos, pełen nienawiści i sarkazmu. "Edie, cóż za mały ten świat." Edie spojrzała w górę i zobaczyła w lustrze znajomą twarz. Jej wyraz twarzy stał się chłodny i napięty. Nie spodziewała się tu spotkać Joanny. Czy nie może od niej uciec?
"Edie, naprawdę jesteś motylem. Nie spodziewałam się, że tak szybko przejdziesz do
















