– Najpierw wezmę prysznic – powiedział Stuart, wracając do swojego pokoju. Edie nie spodziewała się, że będzie brał prysznic, bo miała nadzieję, że załatwi to jak najszybciej. Jej odwaga do „poświęcenia się” natychmiast się załamała. Nie miała wyboru, musiała wrócić do swojego pokoju.
Izolacja domu była naprawdę wystarczająca, nie słyszała żadnych dźwięków z drugiego pokoju. Zrobiło jej się sennie
















