"Prezent?" Uśmiech wpełzł na moją twarz, podczas gdy gryzła mnie ciekawość. "Naprawdę nie musiałeś mi niczego kupować, Declan."
Zaśmiał się cicho. "Wiem, że nie muszę, ale chcę. Jesteś nie tylko wybitną prawniczką, Sienno; jesteś dobrym człowiekiem. Wysiłek, jaki włożyłaś w moją sprawę, wiele dla mnie znaczy."
Sięgnął do kieszeni i wyciągnął małe aksamitne pudełeczko. Moje serce zabiło szybciej, g
















