Gdy siedziałam zwinięta w kłębek na łóżku, pochłonięta lekturą, mój telefon zawibrował. Na ekranie wyświetlił się nieznany numer, a po moich plecach przebiegł dreszcz, bo wydało mi się to aż zbyt znajome.
Z wahaniem otworzyłam wiadomość i znalazłam proste, lecz intrygujące pytanie: „Czy nadal masz ochotę pójść ze mną na tę randkę?”
Ogarnęła mnie dezorientacja, gdy próbowałam przypomnieć sobie jaki
















