Tego wieczoru ciężka chmura żalu zawisła nade mną, gdy siedziałam na krawędzi kanapy, a moje myśli wirowały w chaotycznym tańcu. Naprawdę zawaliłam. Ujawnienie nawet skrawka mojej relacji z Declanem sprawiło, że poczułam się tak, jakbym zdradziła nasze prywatne chwile, a ciężar tego uderzenia przygniatał moje serce niczym ołów.
Pokój wokół mnie był skąpo oświetlony; mdły blask lampy rzucał na ścia
















