Gdy tylko weszłam do mieszkania, pod moim butem roztrzaskał się odłamek szkła. Spojrzałam w dół i zobaczyłam, że pochodził z dużej lampy, która stała na małym stoliku obok drzwi.
– Co u licha! – Wpadłam do środka, chwiejąc się i niemal potykając o rozrzucone na podłodze szczątki. Usłyszałam za sobą brzęk kluczy i odwróciłam się gwałtownie, a moje zmysły natychmiast się wyostrzyły.
W drzwiach stała
















