Słowa Declana o jego trudnym dzieciństwie obudziły we mnie ciekawość, pragnienie zrozumienia tych warstw, których tak zaciekle strzegł.
Nie mogłam oprzeć się refleksji, czy tajemnice jego dzieciństwa nie przypominały moich własnych – mrocznych, bezsennych dni zaledwie z drobnymi przebłyskami radości. Było jasne, że jego przeszłość to strefa, którą dobrze ukrywał.
Wsmarowując w ciało bogaty krem na
















