Tamtego ranka Chloe i ja krzątałyśmy się po mieszkaniu, czyniąc ostatnie przygotowania do charytatywnego mycia psów. Po tygodniu planowania, liczba polubień pod postami Chloe sugerowała, że frekwencja będzie ogromna.
"Okej, Chloe, mamy wystarczająco dużo szamponu i ręczników?" zawołałam z kuchni.
Chloe wynurzyła się z łazienki, a jej ręce były pełne toreb z psim szamponem. "Odznaczone! Szampony po
















