Moje serce zamarło, gdy uklękłam, a moje palce ostrożnie zbierały roztrzaskane kawałki szkła. W oczach wezbrały mi łzy, kiedy patrzyłam na resztki tego, co kiedyś było symbolem czegoś większego. Pippa położyła mi na ramieniu pocieszająco dłoń. – Znajdziemy sposób, żeby to naprawić, Sienna.
Roztrzaskane odłamki leżały żałośnie w moich złożonych dłoniach, wciąż delikatnie migocząc w świetle księżyca
















